How Much You Need To Expect You'll Pay For A Good wakacje korfu

Willa w Kassiopi z basenami, kuchniami i dostępem do plaży to idealne miejsce na wakacje dla całej rodziny.

Na przełomie lipca i sierpnia odbywa się festiwal tańca ludowego w Starym Forcie w Korfu. Z kolei we wrześniu na wyspie mają miejsce obchody Festiwalu Korfiańskiego.

The magnificent view more than Corfu old castle, the sea and the windmill is breathtaking. The condominium consists of a person Bed room with double mattress, the living room with sofa mattress which turns into a double mattress, kitchen area and Wc, everything fresh.

Jeżeli szukasz taniego apartamentu w mieście Korfu, rozważ podróż poza sezonem. Najtańsze miesiące na wynajem apartamentu w mieście Korfu to maja i marca.

Z Korfu przywozi się też wyjątkowe smaki takie jak np. “Kumquat” – likier sprzedawany w buteleczkach o wymyślnych kształtach czy przepyszny miód.

Zamieszkaj w tej urokliwej nadmorskiej willi, gdzie nowoczesny style and design spotyka się z zapierającymi dech w piersiach widokami. Duże okna otwierają się na niekończący się błękit i niezapomniane zachody słońca, tworząc idealną atmosferę do relaksu.

Możesz też pokusić się na nieco więcej aktywności i zdobyć najwyższe z tutejszych wzniesień, górę Pantokratora, gdzie z wysokości 906 m n.

Popularne kierunki, z których odpływają promy na Korfu to włoskie i albańskie wybrzeże. Aktualny rozkład promów kursujących pomiędzy Korfu a Albanią znajdziecie tutaj. Rejsy między Włochami a Korfu można zarezerwować tutaj. Również transport od miasta do miasta na Korfu możliwy jest do przebycia drogą wodną.

Zupełnie nowe, luksusowe mieszkanie ze wspaniałym widokiem i pięknym wschodem słońca. Apartament Livas jest częścią wiejskiego domu położonego na three-akrowej działce własnej, na zboczu wzgórza, z otwartym horyzontem 220° i niekończącymi się zielonymi krajobrazami.

Po dokładnej analizie ofert, postawiliśmy na hotel Panorama Sidari będący kompleksem kilku obiektów, urzekająco położonych na wzgórzu, wręcz górujących nad całą miejscowością Sidari. Pewnie zastanawiacie się po jakie licho wybierać hotel zlokalizowany na wzgórzu na czas pobytu z małymi dziećmi? I gdzie to greckie siga-siga? Na co dzień forsujemy często masę mięśni i oczywiście wielokrotne podchodzenie w górę o własnych siłach z dodatkowym dziecięcym obłożeniem na barkach, byłoby prawdziwym strzałem w kolano. Jednak Panorama Sidari może pochwalić się wielkim, oryginalnym atutem – sympatyczni kierowcy na bieżąco kursują góra-dół melexami i co kilka minut dowożą gości do wskazanego domku hotelowego.

Czy atrakcja przereklamowana, czy nie, trzeba było sprawdzić na własne oczy. Niesamowite przybrzeżne formacje skalne wyrzeźbione przez wiatry i Morze Jońskie, urzekły nas wszystkich. Forma terenu jest bardzo urozmaicona, potężne klify otaczające niewielką plażę i wychodzące w głąb morza, wprawiają w zachwyt małych i dużych.

Unikaliśmy tego jak ognia – takich wczasów z biurem podróży, z prowadzącym za rączkę rezydentem i klimatem jak z kolonii dla dorosłych. Żadne Hurghady, żaden wesoły autokar z przewodnikiem, żadnego all inclusive – never ever ever. I choć ostatnich kilka lat z różnych powodów nie lataliśmy za granicę, to w głowie miałam kilka gotowych scenariuszy na wypadek, gdyby kiedyś akurat udało nam się mieć czas i kasę jednocześnie.

Początkowo próbowaliśmy poruszać się autostopem. Niemniej jednak stanowiliśmy trzyosobową grupę, co nieco utrudniało zadanie i traciliśmy sporo czasu oczekując aż ktoś się zatrzyma. Kiedy już to się działo, podwożący zabierali nas w fantastyczne miejsca. Trzeba przy tym wspomnieć, że trudno czasem porozumieć się z Grekami po angielsku.

A więc udało się – wreszcie jakimś cudem mamy czas i kasę jednocześnie i naprawdę, autentycznie – jesteśmy na wakacjach, a to wakacje korfu morze naprawdę jest takie turkusowe, proszę mnie uszczypnąć. I tak jak tego poranka na tarasie nie mogłam w to uwierzyć, tak teraz siedzę przy kuchennym stole, patrzę na te zdjęcia i gdyby nie to, że pod stołem mam nogi strzaskane na mahoń, a przez kuchnię przeleciało właśnie jakieś sześcioletnie murzyniątko, to sądziłabym, że mi się to wszystko przyśniło. Ale nie – to my jednak na tych zdjęciach, to tylko trwało tak krótko, jak sen.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *